Licencje i zezwolenia w Polsce

Polska lubi porządek. Zarejestrowałeś JDG albo sp. z o.o. — super. Ale jeśli twój biznes wpada na listę działalności regulowanych, bez licencji czy zezwolenia formalnie istniejesz, a pracować — nie. Inspekcje nie pytają, czy jesteś cudzoziemcem i czy «nie wiedziałeś». Wiedziałeś — płacisz, nie wiedziałeś — też płacisz, tylko więcej.

Różnica prosta: licencja — na działalność zawodową, którą prowadzisz osobiście (taksówki, przewozy, nieruchomości, ochrona). Zezwolenie — na konkretny rodzaj działalności gospodarczej firmy (alkohol, farmacja, gry hazardowe, odpady). Czasem potrzebne są oba. Tak, zdarza się.

Licencje transportowe

Chcesz przewozić ludzi albo towary — przygotuj się na biurokrację. Licencja na taksówkę, przewozy międzynarodowe, regularne trasy — w każdym przypadku inny zestaw wymagań: flota, kierowcy, ubezpieczenia. Zbieramy dokumenty, składamy wnioski we właściwych urzędach i śledzimy status. Ty w tym czasie — zajmujesz się autami, a nie kolejkami w urzędzie.

Handel alkoholem i akcyzą

Alkohol w Polsce to osobny wszechświat. Hurt, detal, różne kategorie napojów — i do każdej inne warunki: pomieszczenia, odległości od szkół, ewidencja, raportowanie. Błąd na etapie składania — i wniosek wraca. Czasem po miesiącach. Przechodziliśmy to dziesiątki razy i wiemy, gdzie dokładnie «wpadają» wnioski cudzoziemców.

Budownictwo, farmacja, gry hazardowe

Pozwolenie budowlane — nie o cegły chodzi, tylko o prawo w ogóle coś budować albo remontować. Farmacja — zupełnie inny poziom złożoności: GMP, zezwolenia na obrót leków, rejestracja aptek. Gry hazardowe, bukmacherzy, loterie — tu dochodzą jeszcze koncesje państwowe, i bez prawnika z doświadczeniem lepiej nie wchodzić.

Dla zagranicznych przedsiębiorców

Jeśli niedawno otworzyłeś biznes w Polsce — przez JDG, sp. z o.o. czy inkubator — to nie zwalnia cię z wymogów licencyjnych. Wręcz przeciwnie: urząd często uważniej patrzy na wnioski od nerezydentów. Potrzebne są tłumaczenia, apostille, czasem dodatkowe zaświadczenia z kraju pochodzenia.

Hello Poland pracuje z przedsiębiorcami z Ukrainy i innych krajów od ponad 8 lat. Mówimy po polsku, ukraińsku, rosyjsku i angielsku — tłumaczymy nie «jak w podręczniku», tylko tak, żebyś rozumiał, za co płacisz i co się dzieje na każdym kroku.

Jak to działa

  1. Zostawiasz zgłoszenie — opisujesz, czym planujesz się zajmować.
  2. Sprawdzamy, czy potrzebna jest licencja, zezwolenie czy wpis do rejestru działalności regulowanej.
  3. Przygotowujemy pakiet dokumentów, składamy, towarzyszymy do momentu otrzymania.
  4. W razie potrzeby — pomagamy z przedłużeniem, zmianami w zezwoleniu, raportowaniem.

Pierwsza konsultacja jest bezpłatna. Lepiej zapytać wcześniej niż płacić karę potem.